2010 30
Android – problem z fragmentacją
Obecnie na rynku funkcjonują cztery wersje Androida – 1.5, 1.6, 2.0, 2.1. To może prowadzić do fragmentacji systemu, takie obawy przedstawia Engadget. Portal przedstawia też wyjście z tej sytuacji.
Pierwszym krokiem jest duży update, obejmujący wszystkie telefony z Androidem. Aktualizacja byłaby przeprowadzana raz na rok.
Drugim krokiem byłoby wyciągniecie wszystkich aplikacji i funkcjonalności na zewnątrz. Znajdowałby się one w Android Market, a użytkownik mógłby w każdej chwili doinstalować lub zaktualizować aplikację, czy jakąś funkcjonalność Androida.
Sposób przedstawiony przez Engadget ma swoje pulsy, ale są też wady. Po pierwsze rozwój Androida byłby ograniczony przez najsłabsze telefony korzystające z tego systemu.
Po drugie, użytkownik nie miałby zainstalowanych na starcie aplikacji Google. A to nie jest na rękę koncernowi z Mountain View, bo mógłby stracić miejsca w których w są lub będą serwowane reklamy.





News porusza bardzo istotny problem. To jest podstawowa sprawa, która mnie wkurza w Androidzie. Ja rozumiem, że urządzenia androidowe nie są w łapach jednej firmy (jak iPhone/iPod/iPad) i pewna fragmentacja musi być. No ale robi się naprawdę niezły bajzel i boję się, że w przyszłości zrobi się taki jaki był w Java2ME. A to byłoby straszne. :( To, że Android zawładnie światem jest pewne (zostanie tylko pewna wierna grupka fanów Apple tak jak w komputerach). Tak więc Google miało (i jeszcze ma) szansę wprowadzić porządek na świecie (w dziedzinie mobilnych urządzeń). Jak znam życie to pewnie nie skorzysta z tej możliwości tak samo jak nie skorzystał z szans na stworzenie porządnego Marketu. To co stworzył jest żałosne w porównaniu z np. AppStore. A szkoda… bardzo szkoda… :(
by MDW on 31 marca 2010 o 14:23.