Sunday, November 29th 2020

cze
2011
16

O HTC Desire i domu z piernika przedziwna historia

Zamęt, jaki w środę wprowadziło HTC i aktualizacją systemu do wersji 2.3 Gingerbread jest bliski tym, panującym w latynoamerykańskich operach mydlanych. Albo przynajmniej bałaganowi, jaki wprowadzili scenarzyści Prison Break wraz z początkiem 2 sezonu.

Najpierw dowiedzieliśmy się, że Desire jest za słabym telefonem, by móc pociągnąć ostatnią wersję systemu i interfejs Sense UI. Nie trzeba było Nostradamusa, by przewidzieć powódź komentarzy niezadowolonych klientów. Tych, którzy zarzekali się, że urządzenie jest ostatnim produktem HTC, jaki kupili, było więcej niż “psów w Grabkach”.

I oto nagle spłynęła na nich światłość, łaska i ukojenie. Firma bowiem, odwracając kota ogonem, stwierdziła, że wcale nie rezygnuje z przygotowywania aktualizacji, bo przecież “klyent” nasz pan. Ale chwała producentowi za to, że przyjmuje krytykę i robi wszystko, by wyjść na przeciw oczekiwaniom klientów. Szkoda tylko, że decydentom brakuje umiejętności antycypacji. Podobnie przecież było z akcją “HTC, odblokuj bootloadery”.

Opowieści tej to jednak nie koniec. W czwartek powitała nas oto taka informacja:

To resolve Desire’s memory issue and enable the upgrade to Gingerbread, we will cut select apps from the release. Look for status updates starting next week. We apologize for any confusion.

Aby rozwiązać problemy z pamięcią Desire i umożliwić aktualizację do Gingerbread, usuniemy wybrane aplikacje z przygotowywanego wydania. Szukajcie informacji o statusie aktualizacji od przyszłego tygodnia. Przepraszamy za zamieszanie.

Przeprosiny przyjmujemy. Ale i tak jest to rozwiązanie problemy za pomocą półśrodków. Co zostanie wycięte? Dowiemy się w przyszłym tygodniu. A co Wy, właściciele nieszczęsnego Deire sądzicie o tym zamieszaniu? A może korzystacie z alternatywnych sposobów aktualizacji systemu?



Podobne Posty

https://caseworld.pl/