
Na horyzoncie rysuje się kolejna rewolucja w dziedzinie streamingu. Oto dwaj liderzy na swoich poletkach ogłaszają rozpoczęcie współpracy, która może przyczynić się do dalszej metamorfozy rynku muzycznego. Shazam i Spotify łączą siły. Dla nas ta informacja oznacza tylko jedno: od teraz bez problemu będzie mógł odsłuchać utwór, którego melodia akurat zapadła mu w pamięć, ale jego wykonawca akurat nie był mu znany. Przy każdym wyniku wyszukiwania w Shazam dostępna będzie ikona „Play in Spotify”.
Czym zajmują się oba serwisy? Pokrótce: Shazam to aplikacja, dzięki której w krótkim czasie możemy poznać nazwę wykonawcy i tytuł utworu emitowanego w radiu lub nuconego przez koleżankę w pracy. Rozpoznając melodię, prezentuje nam najbliższe wyniki. (Ciekawostka – aplikacji udało się rozpoznać numer „I” szwedzkich metalowców z Meshuggah)
Spotify to z kolei serwis muzyczny, pozwalający na słuchanie pełnych wersji utworów i albumów, bez konieczności ich kupowania. W wersji darmowej co jakiś czas między utworami (nigdy w trakcie) emitowane są reklamy. Dodatkowo są one też prezentowane w wersji flash w różnych miejscach aplikacji. Tu jednak pojawiają się dwa problemy:
- Wersje komórkowe wymagają zakupu wersji Premium konta Spotify.
- Serwis działa jedynie na obszarze wybranych krajów europejskich. Jeszcze bez Polski, choć pojawiają się informacje o planach dotyczących wejścia także i do naszego kraju. Prawdopodobnie jest to związane z licencjami do utworów (tak jak w przypadku VEVO).
Usługa wynikająca z połączenia usług obu firm dostępna będzie dla aplikacji Shazam Encore (płatnej – cena 4,72$).








Comments are closed.