Notion Ink Adam pojawi się już w przedsprzedaży, a zamawiających było tak dużo, że zabrakło wersji Pixel Qi.
Ale czy ludzie, którzy w owczym pedzie kupili Adama postąpili słusznie?
AndroidPolice przestudiował umowę sprzedaży, która nie jest korzystna dla kupującego. Najwięcej zastrzeżeń budziła niezrozumiała i skomplikowanej polityki zwrotów. Producent broni się i pisze, że Apple ma bardziej skomplikowaną, ale w tym wypadku to nie jest żaden argument. Co więcej, Notion Ink kilka razy zmieniał ten dokument.
Po drugie, Notion Ink nigdy nie zademonstrował urządzenia, ani nawet nie przedstawił zdjęć i filmów. Producent nie może posługiwać się zdjęciem prototypu w sklepie internetowym, klient musi widzieć gotowy towar (tak mówi prawo USA). Notion Ink pisze, że materiały zostaną udostępnione 18 grudnia.
Wątpliwości budzi też koszt wysyłki, taki sam dla wszystkich państw. Kurierzy ustalają cenę zależnie od strefy/regionu. NI pisze, że obliczył średnia cenę, taka samą dla wszystkich (jedni dopłacają, inni płaca mniej).
Formularz zamówienia też jest dziwny, widnieje w nim nazwa „Your Adam with wifi and 3G„, a Your to nie Notion Ink. Your jest miłe dla klienta, ale w formularzu powinna być nazwa produktu.
Osoby, które zamówiły tablet narzekają na stronę z płatnościami. NI pisze, że płatności obsługuje poważana hinduska firma.
Inne rzeczy na które trzeba zwrócić uwagę:
- Do tabletu zostanie doliczone cło i VAT.
- Brak jakiegokolwiek wsparcia i serwisu w Polsce.
- Brak homologacji dla 3G
Nikt nie mówi wprost, że Notion Ink Adam to przekręt, problemy mogą być związane z brakiem doświadczenia firmy. Jednak przed wpłaceniem pieniędzy lepiej się kilka razy zastanowić.








Pełen tekst AndroidPolice
http://www.androidpolice.com/2010/12/10/notion-ink-preorder-page-return-policy-are-arousing-suspicion-anger/
Comments are closed.